uniGENDER 2/2010 1/2011 (6-7)TEMAT NUMERU:
|
uniGENDER 2/2010 1/2011 (6-7)Dwadzieścia lat po ukazaniu się książki Hard core. Władza, przyjemność i „szaleństwo widzialności” Linda Williams przyznała, że praca podmiotu czynności analityczno-interpretacyjnych, zwielokrotnione gesty wytwórczyni wiedzy oraz inicjowanie terminów naukowych związane z powstaniem tej publikacji było podszyte „lubieżną przyjemnością” profesorki-badaczki-kobiety oglądającej filmy porno. Po takim wyznaniu wiedza zawarta w Hard core pozwala się usytuować na nowo: jest nie tylko głosem filmoznawczyni bliskiej myśli radykalno-libertariańskiej (czy feminizmu antycenzurowego), ale także kobiety, na którą pornografia oddziałuje cieleśnie, nie tylko intelektualnie: czasem uwodzi i podnieca, czasem wzbudza wstręt i reakcje „obronne” organizmu – torsje czy nudności. Naukowa wiedza nie jest już tylko tekstem o innym tekście, sytuuje się w ciele otwartym na transgresje. Znamy te opowieści: ciała dotykają się wzajemnie, przyciągają i odpychają; ciała odczytują inne ciała, zapisują się na nich, cytują je, kropiąc się tymi samymi perfumami, zakładając te same ubrania, powielając swoje gesty. Ciała łakną tekstowej podniety, bo słowa działają jak afrodyzjak, powracają do tego, co określają jako porywające i rozkoszne, a jednocześnie odrzucają tekstową nieprzyjemność, to znaczy to, co uznają dla siebie za niemiłe, niechciane, wstrętne. To, co uznają za przyjemne/nieprzyjemne nie jest tożsame, nie jest nawet podobne do moich/twoich (nie)przyjemności. Znamy te opowieści? Jaques Derrrida w filmie Kirby Dicka i Amy Ziering Kofman wyznał, że to, co najbardziej ciekawiło go w życiu filozofów, a czego nie dowiedział się o nich, to ich życie seksualne. Intymność, (nie)przyjemności Hegla, Nietzschego. Czy dlatego, by czuć rozkosz, przyłapując ich na „gorącym uczynku”? Co stoi za pragnieniem, by wiedzieć jak i z kim? Richard Shusterman w Świadomości ciała interpretuje myśl Foucaulta poprzez wiedzę na temat jego seksualnych preferencji. W jego ujęciu Dociekania z zakresu somaestetyki prowadzą z czytelni wprost do sypialni, a Nadzorować i karać staje się nie „tylko” rozprawą filozoficzną, ale także dokumentem życiopisania, to jest opowieścią o prywatnych bolączkach i rozkoszach homoseksualisty, który eksperymentując z narkotykami i sadomasochistycznym seksem – dał świadectwo. Dodać można: nie tylko cielesne, także polityczne. Natomiast Frédéric Pagès w przewrotnej, ironicznej rozprawce Życie seksualne Immanuela Kanta, wcielając się w postać efemerycznego filozofa Jean-Baptiste Botula, pyta: Nadążacie za mną? Rozumiecie, że życie, lub raczej nie-życie seksualne Kanta nie jest jedynie jakimś punktem historii, informacji, dokumentacji, czy wręcz plotki, lecz osią i soczewką Kantowskiego systemu? (J-B. Botul, 2002: 32), a swe „pogawędki” kończy ironicznym stwierdzeniem: seksualność Kanta nie leży w jego życiu, lecz w jego dziełach. Sprawa polega na tym, by stawić czoło rzeczy samej w sobie (J-B. Botul, 2002: 79). Niepoznawalna i niezależna od naszej świadomości – seksualność, którą tak chcemy poznać i od świadomości uzależnić, nakładając na cielesne doświadczenia naukowe narracje, wariacje na temat płci, seksu, ciała. Ale rzecz polega na tym, by jej podołać, w prywatnym/publicznym, auto- i inter- wymiarze życia. przeczytaj cały artykuł wstępny |